| strona główna :: :: Supernatural, wampiry, zjawiska nadprzyrodzone, demony, wendigo, chupacabra, ufo :: :: | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zjawiska nadprzyrodzone | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
samozapłon
19 lutego 1888 wezwano doktora J.Mackenzie Bootha na strych stajni na ulicy Constitution.Znalazł tam zwęglone zwłoki ok.65-letniego gościa.Spłonęła prawie cała tkanka mięśniowa, pod nią widoczne były wypalone kości.Podłoga spaliła się, a zwłoki spoczywały tylko na zwęglonej desce.Mężczyzna widziany był poprzedniego wieczoru, kiedy z butelką i lampą szedł na strych.Początkowo przypuszczano, że przewrócił on lampę i spalił się odurzony alkoholem oraz dymem (Booth opisuje "starego żołnierza" jako pijaka).Zauważono jednak, że lampa wypaliła się wkrótce po tym, jak facet wszedł na strych, a ogień wybuchł dopiero w nocy.Poza tym na sztychu, zamieszczonym w British Medical Journalz 21 kwietnia 1888 r.(wg fotografii tej sceny), można zauważyć, iż belki wokół niego pozostały nienaruszone.Spalona twarz zachowała cechy pozwalające na identyfikację.Ten fakt i "swobodne ułożenie ciała" świadczą wg Bootha o tym, że nie rozegrała się tu "z pewnością walka na śmierć i życie".
Obok
(na zdjęciu po lewej) przedstawiona jest jedna z ofiar samospalenia.Ciało
rozpadło się na popiół.Ogień, który musiał osiągnąć wysoką
temperaturę, oszczędził tylko podudzie, lewą rękę i czaszkę oraz
wypalił w podłodze otwór.W przedziwny sposób ogień nie przeniósł się
na otaczające meble.
Twierdzenie, że człowiek może sam się zapalić, jest absurdalne�tak Jak wszystko, co wiemy o samozapaleniu. Cechą wszystkich przypadków samozapalenia jest niezwykła szybkość, z jaką rozprzestrzenia się ogień.Wiele ofiar widziało na krótko przed tym, jak ogień wyłonił się z nicości.Włoski chirurg Battaglio relacjonuje śmierć księdza Bartholi w Filetto, w 1789 roku.Mieszkał on u swego szwagra i w momencie wypadku był w swoim pokoju.Nagle usłyszano jego krzyk.Gdy pospieszono z pomocą, leżał na podłodze ogarnięty bladymi, gasnącymi już płomieniami.Bertholi miał na głowie płócienną czapkę.Ubranie spłonęło, a czapeczka pozostała nienaruszona.Skóra w miejscach przykrytych czapką nie spaliła się, oddzieliła się jednak od mięśni i zwisała w strzępach. Ponieważ
zmarłych z powodu samozapalenia często odnajdywano w pozycji siedzącej,
jak gdyby zostali zaskoczeni, niektórzy autorzy wnioskują, że ogień
musiał rozprzestrzeniać się z niezwykłą szybkością.W artykule na
temat samozapalenia, autorstwa Rona Willi, zamieszczonym w "Info
Journal 8" (1972) przytoczono przykład wywierający ogromne wrażenie.W
1960 roku podczas samozapalenia ogień rozprzestrzenia się z gwałtowną siłą.Powstający
żar wystarcza, aby unicestwić nawet kości ofiary.W przeciwieństwie do
tego, spalenie zwłok w krematorium trwa bardzo długo�i tylko ciało
ulega spaleniu na popiół.W 1960 r.w spalonym samochodzie (w pobliżu Pikeville w Kentucky) odnaleziono zwłoki 5 osób.Policja stwierdziła: "Siedzieli, jak gdyby właśnie wsiedli.Można było przypuszczać, że próbowali uciec, ale im się nie udało". Kolejną cechą samozapalenia jest powstająca przy tej okazji ekstremalnie wysoka temperatura.Zwykle ciało ludzkie bardzo trudno podpalić.Ludzie, którzy giną w ogniu, mają najczęściej tylko częściowe lub powierzchowne obrażenia.Rozpad człowieka na popiól, co do tego experci są zgodni, może nastąpić tylko w wyjątkowo wysokiej temp.Ogień musi być dodatkowo podsycany materiałem palnym i palić się przez kilka godzin.Mimo to w krematoriach pozostą jednak spalone kości.Doktor Krogman, znany lekarz i antropolog z Uniwersytetu w Pensylwanii, badał przyczyny i przebieg wypadków śmiertelnych spowodowanych spaleniem.Zajmował się także śmiercią pani Reeser.Według jego obserwacji nawet kości zwłok palanych w krematorium przez 8 god.w temp.1110°C nie wykazują śladów rozkładu.Kości ulegają rozkładowi dopiero w temp.1650°C.Willis wspomina o śmierci 40-letniego Leona Eveille'a, który został w swoim zamkniętym samochodzie: 17 czerwca 1971 r. pod Arcis-sur-Aube (Francja).Żar rozpuścił szybę w oknie.Zwykle samochody ulegają spaleniu w tem.7oo°C, tu jednak musiała wynosić co najmniej 1ooo°C, ponieważ dopiero wtedy topi się szkło. Niektórzy z patologów byli zdania, że w pewnych warunkach ludzkie ciało wytwarza gaz, który może się zapalić w zetknięciu z tlenem.Wybitny uczony Karl von Reichenbach pisał na przykład o "transpiracji podczas gnicia" ludzkiego ciała.Ale Liebig nie znalazł żadnego dowodu na istnienie takiego gazu, ani u zdrowych, ani u chorych osób, ani nawet w gnijących zwłokach".Dixon Mann i W. A. Brend relacjonują w "Forensic medicine and toxicology" (1914) przypadek otyłego mężczyzny, który zmarł w 2 godz.po przywiezieniu do szpitala Guy w Londynie.Następnego dnia ciało było silnie obrzmiałe.Skóra była niezwykle rozdęta i wypełniona gazem.Gdy ją nacięto, wydostał się gaz i spłonął podobnym płomieniem jak wodór.Gdyby mężczyzna zmarł w domu w pobliżu ognia, badacze stwierdziliby kolejny zagadkowy przypadek "samospalenia". Ale gazy tego rodzaju stałyby się śmiertelną trucizną dla organizmu.Ofiara byłaby ciężko chora lub martwa.Z reguły jednak nie zdarza się tak, a nawet wręcz odwrotnie.Ofiary krótko przed śmiercią były jeszcze zdrowe.Hipoteza o trującym gazie nie usprawiedliwia także faktu, że ubranie pozostało często nienaruszone.Alternatywą teorii choroby Jest hipoteza, że samozapalenie polega na organicznych lub innych zakłóceniach funkcjonowanta organizmu.Ivan Sanderson i Vincent Gaddis rozważali strukturę fosfagenów w tkance mięśniowej, szczególnie witaminy B10, która odgrywa istotną roi w zaopatrzeniu ciała w energię.Fachowy artykuł w "Applied Tryphology" (grudnień 1957) zawiera następujący ciekawy dział: Inna teoria odpowiedzialnością za tragiczne incydenty obarcza pole magnetyczne Ziemi.Podobno największa liczba przypadków samospaleń miała miejsce w dniach najwyższego natężenia pola magnetycznego.Wydaje się, że ważny jest też stan psychiczny ofiary i stan fizjologiczny jej ciała.Samotna, prowadząca siedzący tryb życia osoba, niesprawna w wyniku choroby czy kalectwa, będąca w rozpaczy, strachu albo depresji-oto opis statystycznej ofiary samospaleń.Zakłócony metabolizm i zachwianie równowagi psychicznej w normalnych warunkach mogłyby przejść niezauważone.Jeżeli jednak wzrosła właśnie aktywność słoneczna, a burze magnetyczne spowodowały wzrost natężenia pola magnetycznego w miejscu, gdzie ofiara przebywa-nieodwracalną reakcję może zapoczątkować jedna przysłowiowa iskra. Badacze ustalili dotychczas następujące charakterystyczne cechy samospaleń:
Ofiary to najczęściej osoby: 1. przygnębione albo 2. samotne (nie zawsze) albo 3. zaniedbane (też nie zawsze) albo 4. zastraszone albo 5. nerwowe i gniewne albo 6. chorowite 7. mało ruchliwe, a nawet 8. małe dzieci
Chcesz zapoznać się z zjawiskami nadprzyrodzonymi? Wejdź na naszą stronę gdzie znajdziesz informacje na taki temat jak wampiry , wilkołaki , demony , wendigo , czarna magia oraz wiele innych.
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Copyright by Zjawiska nadprzyrodzone © Zamieszczone teksty są na licencji GNU :: cena marzeń : taifun | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||